robot
31 Marzec 2007, 12:31
Komentarze ze strony
aborcja
Anuś dnia 20/03/2007
31 Marzec 2007, 12:35
Wiersz mnie wzruszył Kiedyś go już czytałam..ale dziś na Wychowaniu do Życia w Rodzinie nauczycielka poruszyła ten temat.Postanowiłam znaleźć ten wierszyk i przeczytać... tak też zrobiłam. Co czuje? jestem wstrząśnięta.. jak można zabić niewinne dziecko? Czemu za błędy dorosłych odpowiadają dzieci? niewinne dzieci... W ten piątek skończę 15 lat; może i jestem jeszcze gówniarą, ale kocham dzieciaczki- są cudowne. Nie rozumiem jak można zabić własne dziecko... jak ?
Monika dnia 20/03/2007
31 Marzec 2007, 12:36
te matki co zabijaja swoje dzieci powinna spotkac surowa kara
mira dnia 21/03/2007
31 Marzec 2007, 12:36
Odpowiedzialność za aborcję, czyli zabicie dziecka ponoszą mężczyźni, którzy współżyli z kobietami. Gdyby kobiety usłyszały od nich "to cudowne,że będziemy mieć dziecko" NIGDY nie decydowały by się na aborcję. Nie jesteś gotowy na dziecko seks nie jest dla ciebie! (choć i w TV i gazetach ciągle wmawia się nam, że jest dla wszystkich i jak najwcześniej).
Marta dnia 22/03/2007
31 Marzec 2007, 12:37
Jak tak można?zabic,skrzywdzić,niekochać.ONA-pownnaś uważać,Twoje dziecko miło 5miesięcy a ty juz byłaś w ciąży z drugim....Szkoda mi Ciebie,ale tez tojej lekkomyślności...po co to dziecko zabijalaś?Naprawde tak bardzo go nienawidziłaś?
Paulina dnia 22/03/2007
31 Marzec 2007, 12:37
Bardzo smutna sprawa aborcja nie jest rzecza mormalną kto sie jej poddaje ten nie ma serca, to bezbronne maleństwo niewinnie ginie, a przecież na świecie jest tyla rodzin pragnących mieć dzieci, zwracam się do wszystkich nia róbcie tego dajcie tym dzieciom żyć
bu dnia 23/03/2007
31 Marzec 2007, 12:38
oj!
to ja dnia 23/03/2007
31 Marzec 2007, 12:38
moim zdaniem jest to okrutne i ludzie ktorzy tak postepuja powinny byc ukarane to jest nieprawdopodobne takie malenstwo w łonie matki i je zabic . ile ludzi jest na swieci co nie moga miec dzieci a takie osoby co moga maja nie rozumiem tego swiata a najbardziej tych ludzi i matek.gdy czytałam to az sie wzruszyłam :(((((((((((((((((((:(:(:(:(:(:(
E. dnia 23/03/2007
31 Marzec 2007, 12:39
moja wspollokatorka 3 godziny temu zabila swoje nienarodzone 8-tygodniowe dziecko... nie udalo mi sie jej przekonac... i nie moge sie pozbyc tych straszliwych wyrzutow sumienia, ze nie dosc sie staralam... i pozwolilam zabic czlowieka.
magda:( dnia 23/03/2007
31 Marzec 2007, 12:39
ehh..neiwiem..niewiem..to jest straszne niewinne, bezbronne dzieci..zabijane..nieważne z jakiego powodu! to nie ma znaczenia..! są zabijane i koniec..! i to w tak okrutny sposób! aborcja..to jest równie to samo..co morderstwo! niczym sie nie różni! niczym! jak matka może zabić swoje dziecko, to dlaczego złodziej nie może zabić..innego człoweika?? cóż to za róznica?? naprawde! zastanówcie..się dziewczyny. kobiety..zanim podejmiecie nagłupszą...decyzję w swoim życiu! zastanówcie się 10000 razy..jak nie więcej..!!!! ABORCJI stanowczo NIE!!!! NIGDY!!!
ja:( dnia 25/03/2007
31 Marzec 2007, 12:39
jest to niesamowicie smutne i wtrząsajace...aż samej rozrywa mi serce...ale sa skrajne przypadki...kiedy to jedyne acjonalne wyjście...nie dla wygody...jest wiele wyj śc powiecie...ale są skrajne pzypadki...tragiczne przypadki...w których to jedyne rozwiazanie Ja nigdy tego nie zrobiłam...i nie zamierzam...ale sa ludzie,którzy ie maja wyjscia.:(:(:(
natasza dnia 25/03/2007
31 Marzec 2007, 12:40
...gdy czytam to wszystko serduszko mi smuta...nie wiem jak mozna zabic własne dziecie....małą kochana istotkę nie potrafie tego zrozumiec a sam sprawca tego czynu jak on tak moze lekarz zabija dziecko a przeciez lekarz jest od ratowania zycia ludzia...
Kazimierz dnia 26/03/2007
31 Marzec 2007, 12:40
Sztuczna aborcja jest morderstwem. Ale to za malo. Aborcja popierana przez prawo to juz jest masowe LUDOBOJSTWO. Dlatego tez Unia Europejska ktora popiera masowe Ludobojstwo jest organizacja przestepcza. Wladze UE powinni powinni byc sadzeni za masowe ludobojstwo. Unia wymordowala dziesieciokrotnie wiecej niz Hitleryzm.
I to jest najwieksze osiagniecie UE????????? Kazimierz polak -patriota
jessica dnia 27/03/2007
31 Marzec 2007, 12:41
wiem coś o tym, ale nic na to nie umiem poradzić.
dzisiaj oglądałam film o aborcji, ale nie mogłam tego znieść, ate zdjęcia w internecie to coś okropnego.Jak mogą im robić zdjęcia niedość,że je zabijają to jeszcze nie pozwolą im w spokojuodejść??
AnnaE dnia 27/03/2007
31 Marzec 2007, 12:41
To nie zdjęcia są złe, lecz to, co lekarz (?) wykonuje i łagodnie nazywa - aborcja.
Te zdjęcia powinny wisieć w każdym gabinecie ginekologicznym. Na pewno mniej kobiet by się na TO decydowało. Ja sama zupełnie inaczej sobie TO wyobrażałam. Myślałam, że dziecko jakoś znieczulone, jest wyjmowane w całości. Że TO odbywa się z zachowaniem jakiegoś elementarnego szacunku dla istoty ludzkiej. Nie mam już zresztą pojęcia, co myślałam, bo przecież czytałam o tym wcześniej, że to właśnie tak robią. Podświadomie jakoś to "wygładzałam". Nie chciałam nawet myśleć, że człowiek może być tak zły. Wszystko mi i tak się zawaliło. Nie ma wątpliwości co do tego, co lekarz (?) robi. To, co zobaczyłam, jest w oczywisty sposób bardziej przemawiające od tysięcy relacji ustnych i tony artykułów.
Obraz nie kłamie.
Gaga dnia 28/03/2007
31 Marzec 2007, 12:42
Nie moge słuchać tych komediantów z SLD, a jeszcze jak wypowiadają się o aborcji to dają dowód płycizny, niższego poziomu nie z tego świata, odbierają go jakby byli ze średniowiecza kiedy to nikt nie wiedział skąd biorą się dzieci.Z kobiet robią idiotki i tu cytat Seniszyn" prawo kobiet jest ważniejsze niż prawo płodu " tak mówiła w TVN 24. Ona jest chyba ze średniowiecza albo jeszcze dalej, chyba nie wie skąd biorą się dzieci przecież kobieta jest osobą myślącą i wie że już od dawna można dzieci planować. SLD wg tej teorii uważa że kobiety nie wiedzą o tym. Jak może kobieta mieć większe prawo od nienarodzonego dziecka skoro świadomie idzie z facetem do łóżka i wie, że tak to się może skończyć i to samo tyczy się płci przeciwnej.To dziecko nie jest niczemu winne nie pchało się samo na świat.Ja sama mam dwoje dzieci - PLANOWANE !!!!!
Barbara dnia 28/03/2007
31 Marzec 2007, 12:42
Wiersze obydwa-przepieękne..bardzo lubie poezję...wiersze mna wstrząsnęły...rozpłakałam sie Shirly będę się za Ciebie modlić i za wszystkie matki które popełniły ten życiowy błąd..ale pamiętaj idź do spowiedzi sczera spowiedz-pojednanie z Bogiem CI pomoga-Bóg Ci przebaczy przebacz sobie...
Perełka i Mia dnia 29/03/
31 Marzec 2007, 12:43
Naszym zdaniem kobiety nie powinny zabijać swoich nie narodzonych dzieci.Zdjecia w internecie sa bardzo drastyczne. Zarodek to tez jest zycie, nie prosilo sie na swiat i ma prawo zyc. trzeba pomyslec zanim sie cos zrobi niz potem zalowac. To nie wina tych dzieci, ktore maja sie urodzic , lecz wina nieodpowiedzialnych rodzicow i za to one maja byc karane?!! Nie pozwolmy zabijac niewinnych...
Ala dnia 29/03/2007
31 Marzec 2007, 12:43
to jest straszne!!!!!!!!!!!!!!!! Ja az plakalam gdzy czytalam te wierszyki ;(
Monika dnia 29/03/2007
31 Marzec 2007, 12:44
Niech te matki obejrzą sobie film niemy krzyk to zobaczą co one robią swojemu dziecku
JESTEM MORDERCĄ 30/03/07
31 Marzec 2007, 12:45
Codziennie o tym myślę, to wydarzenie wciąz mnie prześladuje!!! Miałam 16 lat kiedy poraz pierwszy doszło do stosunku pomiędzy mną a moim chłopakiem. Bardzo się kochalliśmy. Zaszłam w ciążę, miałam urodzić śliczne Maleństwo. Kiedy powiedziałam to ukochanemu, kazał mi natychmiast usunąć moje kochane dziecko. Byłam w szoku, nie wiedziałam co mam zrobic, po 3 tygodniach on odszedłl ode mnie. Załamana udałam się do lekarza, chcąc aby wykonał zabieg....... Pamiętam jego słowa, nie przejmowal się moim maleństwem. Zapewniał mnie że to jedyne wyjście z tej sytuacji. Myślałam że robię to z miłości do mojego byłego chłopaka. Chciałam aby znowu do mnie wrócił. Popełniłam największy błąd w życiu!!! Pozwoliłam zabić najukochańsze maleństwo!!!! Tak strasznie żałluję!!! Codziennie śni mi się moje dzieciątko w kawałkach a ja nad nim- jego morderczyni.... Chłopak do mnie nie wrócił a na dodatek aborcja sprawiła że już nigdy nie będę matką. NIe popełnił tego samego błędu!!!! Błagam
Nieznane dnia 30/03/2007
31 Marzec 2007, 12:45
Smutne ale nie kiedy trzeba bo lepiej jest zeby dziecko nie wychowywalo sie w rodzinie alkoholików!!!
Blondi dnia 30/03/2007
31 Marzec 2007, 12:46
Jestem tu po raz pierwszy.Zawsze wydawało mi się, że każda kobieta powinna decydowac sama za siebie.Ja nie potrafiłabym zabić swojego dziecka ale nie krytykuję tych które to zrobiły dla mnie nie było to niczym złym dopóki nie weszłam na tę stronę to okropne.Czy te dziewczyny wiedziały co się stanie z ich dziećmi? Ja do dziś nie wiedziałam. Może one też nie były świadome i dowiedziały się o tym po fakcie?Nie krytykujcie ich więc bo może nie wiedziały w jaki sposób jest to robione?Sama mam dwie wspaniałe córki nie były to planowane ciąże 10 dni po ukończeniu roczku przez pierwszą córeczkę urodziłam drugą ale nawet przez chwilę nie pomyślałam o aborcji. Macie racje w każdym gabinecie ginekologicznym powinny być te zdjęcia uratowałyby życie wielu dzieciom.Każdy kto myśli o aborcji powinien odwiedzić tę stronę.
Ala dnia 30/03/2007
31 Marzec 2007, 12:46
Wiele osob jest tutaj aby inni zrozumieli ze aborcja to cos okropnego. Ja zalozymlam bloog ktory dawal innym swiadomosc aby nie robili tego lecz po daniu zdjec balam sie na niego wejsc wiec go wykasowalam. Boje sie strasznie patrzec na zdjecia dzieci po aborcji to jest oktopne. CIekawe ile dzieci przez te aborcje ucierpialo ilu jest nie zyjacych przez aborcje??? Mysle ze tych dzici jest miliony. Bardzo wcpolczuje matka ktore przez to przeszly a teraz tego strasznie zaluja. Mam dopiero 14 lat a wiem jaki to bol chociaz tego nie przezylam i nigdy tego nie zrobie. Nie dlugo na lekcjii bede ogladac film pt. NIEMY KRZYK" ponoc jest strasznie straszny wiaze sie z aborcjom moze ktos go ogladal???
DjPionA dnia 30/03/2007
31 Marzec 2007, 12:47
to wszystko jest smutne:(:( kto to widział zeby komus odbierac zycie pomyslcie jakby wam zycie odebrali akzdy ma prawo zyc!!aborcji wogole nie powinno byc!!to jest hanba narodu ludzkiego!! zastanowcie sie co robicie!! wogole brak mi na to słow:(:(biedne dzieci:(
Sówka-zasówka 31/03/07
31 Marzec 2007, 12:47
Fakt to jest okropne! nIe powinno sie tak dziać ale przecież człowiek zabija masowo zwierzęta i jest wszystko w porządku! Moze warto by się także zastanowić nad tym aby tez ich nie zabijać? Dlaczego morderstwo ludzi ma być zabronione skoro mordowanie zierząt jest normalne na tym świecie? A przecież jesteśmy tak do siebie podobni... Oczywiście uważam, że aborcja powinna być zakazana ale pomyślcie sobie czy zwierzęta traktujemy odpowiednio?
Iza dnia 31/03/2007
31 Marzec 2007, 12:48
Brak mi słów aby opisać co czuje do aborcji... To jest okropne! Jak można zabić swoje dziecko??!! Jeszcze w tak okrutny sposób.... Zdjęć wszystkich nie mam zamiaru oglądać i jedyne co chciałabym powiedzieć to: NIE RÓBCIE TEGO! SZANUJCIE TE NIENARODZONE MALEŃSTWA! A wiersze przepiękne, choć smutne... ale przecież wyrażają całą prawde!
AnnaE
31 Marzec 2007, 12:51
Nie ma sytuacji bez wyjścia.
Tak może się wydawać. Ale to wyłącznie strach, poczucie osamotnienia i brak informacji. Lęk przed nieznanym.
Nasz Dziennik na pierwszej stronie codziennie drukuje informacje podając telefony. Wystarczy usiąść i zadzwonić.
"Jeżeli oczekujesz narodzin dziecka,
ale jesteś w trudnej sytuacji, boisz się o przyszłość, potrzebujesz wysłuchania lub pomocy, zadzwoń:
Telefon nadziei
0800 112 800
(bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00,
pozostałe dni - całą dobę)
Jasnogórski Telefon Zaufania
034 365 22 55
(w godz. 20.00-24.00)"
W internecie także łatwo można takie informacje znaleźć. Ponadto wystarczy zgłosić się do proboszcza parafii w miejscu zamieszkania i poda konkretne adresy i telefony. W wielu parafiach informacje te umieszcza się na tablicy ogłoszeń. W każdej diecezji jest centrum pomocy rodzinie. Nie lękajcie się! Trzeba tylko wyjść poza skorupę w której ze strachu się zamykacie. Nikt nie jest sam. To strach wam podsuwa takie rozwiązanie. Po czasie dopiero zobaczycie, że to nie było rozwiązanie lecz nieodwracalny błąd.
Zapamiętałam takie bardzo przydatne w życiu zdanie kard. Stefana Wyszyńskiego:
"Strach zapukał do drzwi. Otworzyła mu odwaga; za drzwiami nie było nikogo..."
Klaudia dnia 31/03/2007
31 Marzec 2007, 13:02
To jest okropne!
Hmmnn...jakby to ując.......myślę,że istnieją kobiety, które usuwają ciąże, ponieważ nie mają wsparcia rodziny (zdarza się tak, że np matki młodych dziewczyn wyrzekają się swoich córek bo zaszły w ciąże a nie są pełnoletnie i obawiają się opini innych) są też takie kobiety, które nie chcą mieć dzieci, ponieważ psuje się figura i chcą jeszcze korzystać z życia-chodzić na rózne imprezy, poznawać nowych ludzi. Trzeba jednak mieć wiedzę na temat antykoncepcji. Są różne sposoby zabezpieczania się przed ciążą, ale nie każda młoda dziewczyna ma dostęp do tych ze środków. Nie wystarczą jakieś lekcje wychowania do życia w rodzinie bo nie tylko szkoła ma uczyć, rodzice powinni być przyjaciółmi dorastających dzieci i w większym stopniu niż szkoła dawać im poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia, możliwość rozmowy na tak proste teamty, ale jednak w co niektórych rodzinach będących tabu. Jak się jest w ciąży trzeba sobie uświadomić jak to będzie jak już zostanie się matką...
Dziecko nigdy samo od siebie na świat się nie prosi. Wiadomo aborcja nie jest dobrym rozwiązaniem, ale spójrzmy prawdzie w oczy: dziecko jest niewinną istotą, która nie może wyrazić swojego zdania na temat tego czy chce przyjść na świat i po ujrzeniu światła zostanie wyrzucone do np śmietnika. Moim zdaniem mniejszym złem i krzywdą dla poczętego płodu jest aborcja w wcześnym stadium rozwoju płodu.
Mam 16 lat nie jestem alfą i omegą. Lepiej jednak, żeby nadal nie były przepełnione Domy Dziecka dziećmi nie chcianymi, smutnymi, czekającymi na lepsze jutro i słowa mamy lub taty:"Kocham Cię"
CO JEST LEPSZE: ŻYCIE PORZUCONEGO DZIECKA BEZ MIŁOŚCI, ŚWIADOMOŚCI, ŻE JESTEŚ DLA KOGOŚ CAŁYM ŚWIATEM CZY LEPSZE ZŁO NIE UJRZEĆ ŚWIATŁA DNIA MOŻE POJĘCIE WZGĘDNE, BRUTALNE, ALE SZCZERE I PRAWDZIWE.
Justyna dnia 31/03/2007
1 Kwiecień 2007, 17:01
Bardzo mna to wczasło naprawde niechciałabym tego przejśc:(
Zosia
3 Kwiecień 2007, 19:26
Mam 50 lat, mam dwoje dzieci, które już się ożeniły przeszłam dwa poronienia;( jestem za aborcją, ale tylko wtedy,gdy kobieta zostanie zgwałcona, ponieważ wydaje mi sie, że dziecko, które pochodzi z gwałtu nie jest całkowitym szczęściem. Zapewne jest mniej kochane, chociaż nie jest niczemu winne. To dziecko przypomina matce o tamtym wydarzeniu i napewno ciężko się z tym żyje. Kobieta musi sama podjąć decyzje czy chce urodzić lub nie... Nie musi się nikomu tłumaczyć ze swojego czynu.
AnnaE
4 Kwiecień 2007, 11:26
Zgadzam się z Tobą, Zosiu. Też tak sobie wyobrażam. Podobno psychoterapeuci mogą trochę w takiej sytuacji pomóc. Mamy relacje dziewczyny, która mimo wszystko swoje dziecko pokochała. Zdaję sobie sprawę, że to niezwykłe bohaterstwo z jej strony. Jednak, w skali roku nie ma wypadków poczęcia w wyniku gwałtu wiele. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, a kobiety tak doświadczone należy obowiązkowo otoczyć profesjonalną opieką. Takie jest moje zdanie: pierwsze kroki na policję i z urzędu opieka państwa nad kobietą.
A powiedz, co ty sądzisz o tym, aby urodzić dziecko i oddać je do adopcji?
Można zrzec się do niego wszelkich praw. Na dzieci z uregulowaną sytuacją prawną w długiej kolejce (nieraz kilka lat) czekają rodzice adopcyjni. Te dzieci nie czekają w Domach Dziecka.
Zdaję sobie sprawę, że to ciężka próba dla matki. Jednak wydaje mi się, że lżej żyć potem ze świadomością, że dziecko jest pod dobrą opieką, niż że w zemście za jego ojca-bandytę kazałam je wyskrobać po kawałku.
Co ty na to?
Znawca Biblii
5 Kwiecień 2007, 21:01
Czy Biblia stawia wyżej życie matki, czy płodu?
(22) Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie […] (Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)
Co oznaczają te słowa? „Powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody” należy rozumieć, jako „bez szkody dla matki”, bo w tamtych czasach nie było inkubatorów, więc poroniony płód był skazany na śmierć. Proszę zwrócić uwagę, że za to przestępstwo wobec płodu karą jest tylko grzywna. I to orzeczenie ma miejsce w świecie, w którym obowiązywała zasada „oko za oko”…
I dalej: „Jeżeli zaś ONA poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie”. Znaczy to ni mniej ni więcej tylko tyle, że według biblijnej Księgi Wyjścia życie płodu jest bez znaczenia, natomiast życie matki jest wartością na tyle wysoką, że w myśl zasady „oko za oko”, a więc „życie za życie” sprawca ma być zabity.
Ma zostać zabity za spowodowanie jakiejkolwiek szkody u KOBIETY, a za „uśmiercenie” płodu zapłaci tylko grzywnę!!!
Czyli będąca rzekomo ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo dokładnie przeciwne temu, czego domagają się „obrońcy życia”.
A teraz zastanówmy się, który moment należy uznać za początek życia.
Ośmielę się twierdzić, że nie jest to moment (jak chcą niektórzy), w którym promienie słońca oświetlą ciemię noworodka uruchamiając rzekomo jakieś procesy w jego układzie nerwowym i hormonalnym. Nie jest i nie może tak być choćby z tego prostego powodu, że niektóre narodziny następują w nocy, gdy brak światła słonecznego.
Zarówno z biblijnego, a co najważniejsze medycznego punktu widzenia początkiem samodzielnego życia jest moment zaczerpnięcia pierwszego oddechu:
(7) wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (Ks. Rodzaju 3:7, Biblia Tysiąclecia).
Znowu powtórzę, na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie zrozumiał lub coś przeoczył: „tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”.
Co to znaczy, że „stał się człowiek istotą żywą”?
Znaczy to, że przedtem jego ciało było martwe, było zbudowane wyłącznie z materii (zwanej symbolicznie „prochem ziemi”) i nie było w nim ożywiającego go pierwiastka.
A co według wszystkich religii świata ożywia materię?
Ożywia ją nieśmiertelna, niematerialna, będąca iskierką boskości DUSZA!
Człowiek stał się istotą żywą dopiero wtedy, gdy wciągnął powietrze w płuca. A więc dusza wstąpiła (zasiedliła) jego ciało w momencie, gdy złapał pierwszy oddech!
Z medycznego punktu widzenia to właśnie pierwszy oddech, uruchamiając samodzielne krążenie sprawia, że płód przemienia się w noworodka, zdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki. W chwili przecięcia pępowiny, wraz z pierwszym oddechem zamykają się naczynia pępowinowe, zamknięciu ulega również drożny do tej pory otwór między prawą i lewą częścią serca. Od tego momentu zaczyna działać krążenie płucne.
AnnaE
5 Kwiecień 2007, 21:33
No więc co sugerujesz?
Dopuszczalną aborcję do chwili nabrania w płuca powietrza przez noworodka?
ona dnia 01/04/2007
10 Kwiecień 2007, 15:55
Abocja??? A może wystrczy morderstwo...inaczej nazwać tego nie potrafię...jeżeli ktoś ma odwage i decyduje się zabić swoje nienarodzone dziecko to jest potworem...tacy boją się odpowiedzilności i brak im odwagii ale żeby się decydować na sex to im już odwagi nie potrzeba??? ludzie mają wsio bździo w głowach nie potrafią zrozumieć, że takie malutkie nienarodzone dziecko ma prawo do życia...normalnego życia
Madzia dnia 02/04/2007
10 Kwiecień 2007, 15:56
Jestem przerażona tym wszystkim.jak kobiety moga się doprowadzic do tego by usunąć własne dziecko.... takie maleństwa kochane,a tu nóżki, rączki połamane....okropne.... jak sobie pomyśle ile mlodych,niedojrzałych dziewczyn kocha się ze swoim chlopakiem a później decydują sie na taki czyn.... pomyslcie lepiej o zabezpieczeniu się, a nie odbieracie życie niewinnej istocie...ona chce zyć tak jak i my
<<Agóś>> dnia
10 Kwiecień 2007, 15:57
:@:@Jak mozna zrobic takie cos wlasnemu dziecku!?!?!?
Aborcja to przestepstwo wedlug mnie!! Nienawidze takich matek i nigdy taka nie bede!
Niektorzy nie moga miec dzieci ile by dali zeby miec wlasne male dziecko a inne zabijaja!!! To po prostu straszne!!
ja dnia 04/04/2007
10 Kwiecień 2007, 15:58
Ostatnio w kosciele bylo kazanie o aborcji, przytoczony został wiersz "mamusiu..." wiele kobiet płakało... dowiedzialam sie ze legalna aborcja kosztowałaby 35,70 zł!!!! czy tyle jest warte życie małego, bezbronnego, niewinnego dziecka??!! takich morderców powinni wsadzać na dożywoci!! .nie rozumiem kobiet które moga taka krzywde wyrzadzic swojemu maleństwu... Ja mimo mojego młodego wieku gdybym zaszła w ciaze PRZENIGDY bym tego nie zrobiła nawet pod presją... Mam nadzieje ze w polsce nigdy nie zalegalizują aborcji, wtedy co 2 mloda kobieta po "wpadce" decydowałaby sie na to okrucieństwo...
dziunia dnia 04/04/2007
10 Kwiecień 2007, 15:58
został mi tydzień do terminu porodu, zobaczyłam te wszystkie zdjęcia zabitych dzieci i jestem w ciężkim szoku. Nie sądziłam ze tak strasznie to wygląda i że wykonuje się to w tak okrutny sposób... Brakuje mi słów... Każda kobieta raz w życiu powinna zobaczyć takie zdjęcia i znać całą prawdę o aborcji.:(:(:(
Róża17 dnia 05/04/2007
10 Kwiecień 2007, 15:59
To jest okrutne,ale my nic nie mozemy z tym zrobić... Normalnie chce mi się płakać jak o tym myśle. I co ja mam zrobić? gdybym miała nienawidziec kobiety które to zrobiły musiałabym nienawidzieć własną matke... jezeli macie jeszcze coś o aborcji to prosze przeslijcie mi na e-mail: litle_rose27[małpa]op.pl
karola dnia 05/04/2007
10 Kwiecień 2007, 16:00
tak??????????????mi tez chce sie plakac mimo ze minelo juz pol roku ale musialam bo sama bym umarla musialam zabic moja kruszynke w 4 miesiacu.teraz pozostala mi nadzieja ze ona kiedys do mnie wroci,jak po tym wszystkim wogole bede mogla miec dzieci.nigdy nie wyobrazalam sobie ze zabije wlasne dziecko a jednak musialam
.... dnia 09/04/2007
10 Kwiecień 2007, 16:01
Wyobrazcie sobie ze zostalyscie zgwalcone w wieku 16 lat, zaszlyscie w ciaze... i co teraz? To tylko przyklad...
AnnaE dnia 09/04/2007
10 Kwiecień 2007, 16:02
Co teraz?
Od razu po gwałcie:
zgłaszam na policję i wzywam pogotowie.
Żądam pomocy psychoterapeutów. Niekoniecznie muszę być w ciąży. Ale i tak wymagam pomocy prawnej i medycznej.
W przypadku ciąży? Poczytaj:
"Mimo że aborcje z powodu gwałtu lub kazirodztwa stanowią średnio zaledwie 1 proc. wszystkich aborcji, (np. w Polsce 1,8%proc.), są w wielu krajach pierwszym krokiem na równi pochyłej prowadzącym do aborcji na życzenie. W większości przypadków emocje i lęk przed tym, aby nie okazać się wrogiem tzw. dobra kobiety, prowadzą do poparcia "wyjątków"; dopuszczalności zabijania poczętych dzieci.
A jak jest naprawdę? Dr David Reardon, dyrektor Elliot Institute, badacz skutków aborcji i współautor wydanej w 2000 roku książki pt. "Victims and Victors", zawierającej świadectwa 192 kobiet, które poczęły w wyniku gwałtu, tak przedstawia wyniki swoich badań: "Typowo większość ludzi akceptuje założenie, że ofiary napaści seksualnej nie tylko chcą aborcji, lecz że odniosą z niej korzyści. Zakładają, że aborcja pomoże ofiarom przejść do porządku dziennego nad napaścią, szybciej odzyskać zdrowie i uniknąć problemów związanych z wychowywaniem niechcianego potomka, przedstawianego nie jako "dziecko kobiety", lecz "dziecko gwałciciela".
Z badań, które jako jedyne opisują rzeczywiste doświadczenia i wybory ofiar gwałtu, wypływają zaskakujące wprost wnioski. 70 proc. ofiar gwałtu wybiera urodzenie dziecka zamiast aborcji (nawet gdy jest ona legalnie dostępna). Poród postrzegają jako przełamanie cyklu agresji, swoiste doświadczenie uzdrowienia z traumy gwałtu. Żadna z kobiet, które zdecydowały się na urodzenie dziecka poczętego w wyniku gwałtu, nie żałowała tej decyzji. Dla porównania 78 proc. kobiet, które dokonały aborcji uważa, że było to najgorsze z możliwych rozwiązań. Wiele z nich zdecydowało się na ten krok, ponieważ były naznaczone przez otoczenie jako "noszące dziecko gwałciciela". W rzeczywistości to co nazywano "zabiegiem", tylko pogłębiło ich cierpienie; co więcej, "usunięcie ciąży" odbierały jako powtórny gwałt.
Megan Barnett, matka dziecka poczętego w wyniku gwałtu, której historię w 2006 roku opisała gazeta "Dakota Voicer" udziela następującej rady: "Najważniejsze jest, byś nie rozmyślała o wszystkich faktach i sprawach prawnych, lecz myślała o tym, że twoje dziecko niczym się nie różni od dziecka niepoczętego przez gwałt".
"Aborcja pogłębia w kobiecie poczucie izolacji i wstydu, ponieważ pozwala innym udawać, że problem nie istnieje" - mówi doktor Reardon -"Pozbycie się ciąży, która przypomina nam o napaści seksualnej, pozwala innym ludziom zignorować potrzeby kobiety " potrzebę zrozumienia, uczciwego rozpoznania i rozwiązania problemu którego doświadczyła".
(źródło: Przewodnik Katolicki, Nr 14/2007)
janek
10 Kwiecień 2007, 22:33
Znawca Biblii nie napisał prawdy widać jej nie zna i nie rozumie.
Jeśli kogoś to interesuje mogę podać co naprawdę Biblia mówi na ten temat.
AnnaE
10 Kwiecień 2007, 23:12
Uznałam, że to widać, ale może rzeczywiście warto.
Napisz.
Klaudia
12 Kwiecień 2007, 16:14
Słyszałam, że aborcja już jest zgodna z prawem i można poddać się jej od 1 do 10 tygodnia życia płodu... Czy któs może to potwierzdzić???? Słyszeliście coś takiego????
AnnaE
12 Kwiecień 2007, 17:27
Nikt Ci tego nie potwierdzi. W Polsce ten proceder jest zakazany.
Obecnie można dokonywać legalnej aborcji przy zaistnieniu jednej z określonych przesłanek:
1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej); wystąpienie tej okoliczności stwierdza lekarz inny niż przeprowadzający zabieg aborcyjny,
2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej); wystąpienie tej okoliczności stwierdza lekarz inny niż przeprowadzający zabieg,
3. zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od poczęcia); wystąpienie tej okoliczności stwierdza prokurator;
Wyraźny zakaz dokonywania aborcji znajdował się w Przysiędze Hipokratesa:
Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego.
W tekście Przyrzeczenia Lekarskiego, które jest dziś składane przez lekarzy w Polsce, fragment ten został zastąpiony następującym zapisem:
przyrzekam: (...) -służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
W tekście Deklaracji Genewskiej odpowiedni fragment brzmi:
zachowam najwyższy szacunek dla życia ludzkiego.
janek
13 Kwiecień 2007, 18:20
Biblia mówi że życie dziecka w oczach Boga jest cenne już w okresie jego najwcześniejszych stadiów rozwoju po poczęciu: Psalm 139: w 13 do16 "Bo ty stworzyłeś nerki moje. Ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej (..) żadna kość moja nie była ukryta przed Tobą, choć powstawałem w ukryciu"
Bóg oświadczył że kto wyrządzi krzywdę nienarodzonemu dziecku, będzie pociągnięty do odpowiedzialności: Ks Wyjścia 21: w22 i 23 "Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie […] (Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)
Użyte tu hebrajskie słowa wskazują na matkę lub dziecko które jeśli poniesie szkodę lub umrze to winny ma ponieść karę, (nawet karę śmierci jeśli płód będzie martwy)
Gość
15 Kwiecień 2007, 22:14
Aborcja jest to temat który ma wiele przeciwników...Zwolennikami sa osoby które zazwyczaj zaszły w ciaże mimo że nie chciały...;( Są to osoby które nie maja poprcia w rodzinie przyjaciołach kóty boja sie odrzucenia jednocześnie martwiąc sie o swoją przyszłość...kazdy jest przeciwny aborcji ale tylko ten który wie że znajda sie osoby na tym świecie które mu pomogą...Tak naprawdę piszemy tutaj że jesteśmy przeciwni aborcji ale zastanówmy się też nad tym co byśmy zrobili gdybysmy bili w takiej okronej sytuacji...tak naprawde nikt nie umie powiedzieć co by zrobił gdyby...bo to wszystko zalezy od sytuacji w kórej sie znajdujemy... Ja sama teraz mam depresje ponieważ boję się ze jestem w ciązy...gdyby tak było nie wiem co bym zrobiła...wiem na 100% ze rodzice by mi nie pomogli...;(:(:(:( i co ja mam zrobić...w takiej sytuacji??
AnnaE
15 Kwiecień 2007, 23:25
Nie bój się.
Poczytaj koniecznie wszystkie komentarze pod tym tematem. Na str 2 podałam numery telefonów, gdzie znajdziesz prawdziwą pomoc.
Na Forum równolegle prowadzimy podobny w treści temat, poczytaj i pytaj.
janek
22 Kwiecień 2007, 19:49
AnnaE podziwiam twoją walkę o ochronę życie.
Nie sądzę, że dla każdej kobiety, która zdecydowała się na dokonanie aborcji była to łatwa decyzja. Wypowiadacie się tak, że te kobiety wychodzą na morderczynie. Sama jestem w 9 m-cu ciąży i czekamy kiedy pojawi się nasze maleństwo. I sądzę , że nie zdecydowałabym się na zabieg nigdy. (nawet po gwałcie), ale nie mogę tego stwoerdzić w 100 %.
Nie można osądzać innych nie znając sprawy od podszewki.
Mówicie także tak jakbyście nie znali polskiej rzeczywistości. Mówił ktoś o zgłoszeniu się na policję, pomocy psychologa itd. U nas tak nie ma. Ja prawie zostałam zgwałcona przez zupełnie obcego chłopaka - byłam wyrzucić śmieci około godziny 14, byłam na policji. Nie otrzymałam żadnej pomocy - a pozostawiło to znamię na mojej psychice. Chyba nawet nie wiecie jak wygląda przesłuchanie poszkodowanej osoby, do przyjemności to nie należy.
I nie rozumiem też dlaczego zawsze wini się kobietę, gdzie jest ojciec dziecka, on nie ponosi za to konsekwencji.
Nie osądzajcjcie tych kobiet.
maharana
10 Maj 2007, 12:06
Przykra to prawda co piszesz. Zetknąłem się z podobnym problemem. Z tą pomocą dla poszkodowanych kobiet jest niestety różnie. Dlatego jestem od lat zwolennikiem kar dożywocia dla sprawców tych tragedii (szkoda, że nie ma kary śmierci), ale takiego więzienia, żeby zasuwali do końca życia(słynne kamieniołomy).
kasia.skrok@onet.eu
16 Maj 2007, 16:45
Fakt to jest okropne! nIe powinno sie tak dziać ale przecież człowiek zabija masowo zwierzęta i jest wszystko w porządku! Moze warto by się także zastanowić nad tym aby tez ich nie zabijać? Dlaczego morderstwo ludzi ma być zabronione skoro mordowanie zierząt jest normalne na tym świecie? A przecież jesteśmy tak do siebie podobni... Oczywiście uważam, że aborcja powinna być zakazana ale pomyślcie sobie czy zwierzęta traktujemy odpowiednio?
Matko, człowieku! Zwierze to zwierze, mniej rozwinięte niż człowiek! Ludzie są ważniejsi od zwierząt, zwierzęta są po to, by człowiek z nich "korzystał". Najpierw powinniśmy po ludzku traktować ludzi, dopiero potem myśleć o zwierzętach!!!
mona
8 Czerwiec 2007, 14:46
kasia jestes totalna idiotka!uwazasz ze zwierze nie czuje?ciekawe dlaczego jedne zwierzeta kochamy np. psy, koty a inne zjadamy.od wielu lat jestem wegetarianka i jestem z tego dumna.sama jestes gorsza niz zwierze i pewnie wielu facetow korzysta z ciebie jak z krowy rozplodowej.gdyby rzeznie mialy sciany ze szla wszyscy byliby wegetarianami
AnnaE
8 Czerwiec 2007, 16:07
Wegetarianie twierdzą, że to mięsne żywienie wzmaga adrenalinę i pobudza człowieka do wszelakiej agresji.
Jesteś prawdziwą wegetarianką, to przystopuj, bo czynisz z siebie antyreklamę wegetarianizmu.
To samo możesz napisać bez inwektyw. Masz zdanie odmienne, więc je nam przedstaw w taki sposób, abyśmy nie musieli doszukiwać się treści klucząc między wulgaryzmami. Panienko
mona
9 Czerwiec 2007, 07:19
panienka to ty moze jestes!po prostu mnie wkurza ze czlowiek nie szanuje zwierzat.wegetarianizm jest duzo zdrowszy ale to jeden z wielu jego plusow.kobieto odnosze wrazenie ze caly czas trzymasz przy sobie encyklopedie na lancuchu zeby zablysnac a polowy nie rozumiesz.ale chyba szkoda moich slow bo po co mam tlumaczyc skoro ty i tak swoje z czystej przekory.naczytalas sie jakis bredni i teraz nawijasz ciagle to samo.nudna jestes jak flaki z olejem.zajmij sie lepiej swoimi dziecmi.wychodzi na to ze wiecej czasu spedzasz wypisujac jakies dyrdymaly niz opiekujac sie nimi
AnnaE
9 Czerwiec 2007, 22:28
Mona, daj spokój z tymi nerwami. W taki sposób nikogo do wegetarianizmu nie przekonasz. Mięsa się najadłaś czy co?
Napisz nam spokojnie i na temat. W tym miejscu mówimy o aborcji.
Możesz założyć nowy wątek o wegetarianizmie.
Zapraszam.
P.S.
Mam czas na te komentarze, bo nie oglądam żadnych telenowel
mona
11 Czerwiec 2007, 06:10
nie ogladasz pewnie nic w telewizji oprocz trwam bo reszta to programy szatanskie?ja nikogo nie namawiam do wegerianizmu.co mnie to obchodzi co jesz ty i inni.za taka swieta sie uwazasz a pelno w tobie ironii?czy to jest chrzescijanskie?aborcja powinna byc legalna w kazdym przypadku.zreszta polska to nie jest kraj na rodzenie dzieci wladza mysli tylko o sobie i co ich obchodzi los samotnych matek?
AnnaE
12 Czerwiec 2007, 10:43
Mona,
poczytaj swoje subtelne komentarze i w porównaniu z nimi oceń moje. Oczywiście, jeśli zechcesz. Szanuję twoją wolną wolę. Prawo do opinii także. Jeśli sprawia Ci przyjemność ubliżanie innym (bo przecież nie ode mnie zaczęłaś), to także wystawiasz świadectwo tylko sobie. Szkoda, bo przecież możemy podyskutować spokojnie. Nie szukaj we mnie wroga, bo go nie znajdziesz. To, że w stosunku do tragedii aborcji masz odmienne zdanie nie daje Ci prawa do ubliżania komukolwiek. Przeczytaj wszystkie komentarze pod tym tematem zamieszczone. One mają informować osoby szukające takich informacji. Moje komentarze starałam się opracować w oparciu o teksty specjalistów. Nie są spreparowane. Nikt mi kłamstwa nie jest w stanie zarzucić. Ich zadaniem jest informacyjna pomoc osobom szukającym pomocy. Jeśli to Ciebie nie dotyczy - po co się denerwujesz?
mona
12 Czerwiec 2007, 12:02
alez ja sie nie denerwuje tylko nabijam sie z wariatow.a czy ty bedziesz moim wrogiem to akurat mam to gdzies.ale juz bede cicho bo mnie namierzysz i podpalisz na stosie za gloszenie herezji.amen
maharana
13 Czerwiec 2007, 15:57
He, he, he...rzadko spotykam aż tyle emocji w wypowiedziach...
mona
13 Czerwiec 2007, 23:10
ten typ tak ma
maharana
14 Czerwiec 2007, 13:15
Sciągnęłaś cytat od Waldka Łysiaka?
Gość
26 Czerwiec 2007, 09:38
Zeszliście z tematu. A według mnie aborcja to morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Ten maleńki człowieczek jest rozrywany na strzępy na żywca. Czy jest coś gorszego? Nawet nie moze się obronić.
Gość
5 Lipiec 2007, 16:26
***
Jego serce już bije
tak niedaleko Jej serca
Ona już wie...
Ono jeszcze nie...
są umówieni u doktora X
Ona po kilku godzinach wyjdzie ----- „pusta”
Ono pozostanie tam samotnie
w morzu krwi
aborcja to po prostu ZABIJANIE - POWINNO TO BYĆ JASNE DLA KAŻDEGO - niestety, nie jest... Szkoda, że tyle kobiet o to walczy, że wspierane są przez kobiety, które każdego dnia kładą swoje dzieci spać, całują je, przytulają i mówią im jak bardzo są kochane - a potem wychodza na ulice i krzyczą:mamy prawo... nie nazywają rzeczy po imieniu - nie sprawdzają czym aborcja jest NAPRAWDĘ, nie chcą słuchać, nie chcą widzieć, nie chcą o tym myśleć - ukryte za parawanem kłamstw - uciekają od odpowiedzialności, od prawdy, że ONO miało się urodzić, tak jak ONE się urodziły. Przedstawianie tych wszystkich kobiet jako uciskanych, zniewalanych, biednych i oskarżanych jest wielką przesadą... A jak pokazuje się zabijane dzieci - zabijane powoli, po kawałku, każdego dnia - to wydaje się jakimś koszmarnym snem - niestety koszmar trwa w rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie wszystkich dla których te sprawy są jasne, a tym, którzy jeszcze nie sa pewni - niech obejrzą, posłuchają, dowiedzą się faktów o małym zamordowanym Człowieku i szczerze zadadzą sobie pytanie - naprawdę nie ma innego wyjścia?
admin
5 Lipiec 2007, 18:58
Pozwalam sobie dodać Twoj konkretny wiersz na naszej stronie o aborcji:
http://www.informacje.int.pl/aborcjaDziękujemy
roksana
16 Wrzesień 2007, 20:09
Jestes tego pewien/na?
W wieku 17 lat szłam wieczorem ulicą . Podjechał samochód. Wyszedł facet, podbiegł do mnie i zaciagnął mnie do samochodu siłą. W środku był jeszcze jeden. Wywiezli mnie gdzies za miasto. Jeden mnie trzymał a drugi brutalnie gwałcił. Byli troche pijani wiec zajęło im troche czasu jakas godzine. Byłam poniżana i bita. Straciłam przytomnośc w pewnym momencie. Obudziłam sie w szpitalu z 3 połamanymi żebrami, 2 wybitymi żebami, przetrąconym nosem. Po tym jak mnie zgwałcili wyrzucili mnie poprostu na pobocze. Znalazł mnie inny kierowca i zawiadomił pogotowie. Okazało się ze jestem w ciązy. Postanowiłam urodzić dziecko. Poród był dla mnie strzasznym przezyciem. Ból niesamowity, krew...dokładnie jak wtedy gdy dziecko zostało poczęte. Oddałam dziecko do adpocji. Nie mogłam zniesc jego widoku. Dla mnie był ( chłopiec) kopią tych potworów co mnie zgwałcili. Nienawidziłam go. Został zaadoptowny przez rodzine z mojego miasta. Niby powinnam zapomniec i zyc normalnie ale nie umiem. Boje sie dnia kiedy moj syn znajdzie mnie i zapyta dlaczego go oddałam. Niedosc że te bydlaki zochydziły mi moje zycie seksualne które leży bo nie umiem sie przełamac to w dodatku czuje sie wyrodna matka i szmatą. Gdybym teraz decydowała to nie urodziłabym. Jestem pewna że wtedy było by mi łatwiej. Czy uwazasz ze powinnam zostac ukarana gdybym dokonała aborcji? karą dla mnie jest kazdy dzien i chwila kiedy sobie wszystko przypominam...chyba nie ma wiekszej kary tylko dlaczego mnie to spotkało?????? dlaczego akurat mnie?????
AnnaE
16 Wrzesień 2007, 21:31
Sądzę, że powinnaś być pod opieką psychologa.
Współczuję ci. To prawda, to straszne, co Cię spotkało i nie ma w tym Twojej winy.
Ale, mimo tego, że prawo dopuszcza aborcję w takich przypadkach jak Twój, to przecież teraz nie wzięłabyś noża i nie zabiła synka. Jaka jest w tym wszystkim jego wina?
Zapewniam Cię, sądząc po wielu relacjach, że po aborcji też do końca życia nie zapomniałabyś o tym wszystkim co Cię spotkało. Sądzę, że to był błąd instytucji oddającej Twoje dziecko rodzinie mieszkającej w tym samym mieście. Z drugiej strony, mimo wszystko, możesz być w jego pobliżu. Jeśli cierpisz z tego powodu, może zmiana miejsca zamieszkania by Ci pomogła?
Jednak nawet teraz, po upływie jakiegoś czasu, powinnaś zacząć chodzić na terapię do psychologa. Szkoda życia. Mam nadzieję, że ci oprawcy ponieśli zasłużoną karę. To wielkie nieszczęście, ale to naprawdę nie jest ani Twoja wina, ani wina tego chłopczyka.
Z całego serca Ci współczuję.
Dodatkowa informacja: kobieta dokonująca aborcji, w świetle prawa popełnia przestępstwo (z wyłączeniem m.in. przypadku takiego jak Twój), ale nie podlega karze. Karze podlega lekarz dokonujący aborcji, pomocnicy i podżegacze (namawiający) do aborcji.
Mika dnia 15/11/2006
30 Wrzesień 2007, 21:36
myślę jak moja kuzynka była w stanie to zrobić przecież to jest okrutne
shirly dnia 11/01/2007
30 Wrzesień 2007, 21:37
tak macie racje to co zrobilam jest okrutne,razem z tym malenstwem umarla jakas czesc mnie i to na zawsze bezpowrotnie!wstydze sie tego co zrobilam.zadne slowa niewyraza tego co czuje co sie zemna dzieje!mam nadzieje ze moje coreczki a mam dwie nigdy w zyciu niestana przed takim wyborem!!!
AnnaE dnia 12/01/2007
30 Wrzesień 2007, 21:38
Bardzo mi Cię żal. Chętnie przytuliłabym Cię, tak zwyczajnie, po ludzku.
A tu parę słów specjalnie dla Ciebie, shirly.
Już nic nie zmienisz, dziecko już jest w Domu Ojca. Pocieszyć się możesz tym, że jak ty tam już też pójdziesz, to będziesz mogła je wziąć w swoje ramiona i przeprosić. Kochasz je przecież, bo masz wyrzuty sumienia.
Nadaj mu imię i módl się za nie do Pana.
Ulgę twemu sumieniu z pewnością przyniesie szczery sakrament pojednania. Od razu cię uprzedzam, nie każdy ksiądz może ci dać rozgrzeszenie. Było to dokładnie opisane w którymś numerze tygodnika "Źródło". Jak znajdę, to Ci dopiszę. Z całą pewnością może to uczynić ksiądz proboszcz, a w okresie rekolekcji każdy ksiądz.
Jeśli już się z Panem pojednałaś, to On ci wybaczył. A skoro On to uczynił, ty też sobie wybacz. Dobrym zadośćuczynieniem, według mnie jest to świadectwo, które tu złożyłaś. Jeśli ono ustrzeże przed podobnym krokiem choćby jedną kobietę, to będzie twoja zasługa.
Teraz musisz żyć dla córeczek i je chronić przez należyte wychowanie przed takim losem, jaki ciebie dotknął. Myślę, że bardzo wychowawczo na dziewczyny oddziałuje wystawa, która krążyła po miastach Polski. Ta, oprotestowana i zaskarżona do sądu przez lewaków i feministki za obrazę ich odczuć estetycznych (sic!) .
Sądzę, że gdyby w każdym gabinecie ginekologicznym, czy w szpitalu na takim oddziale, były umieszczane wystawy zdjęć dzieci po aborcji, gdyby kobiety przed aborcją były rzeczywiście informowane przez lekarzy o tym, co to jest aborcja, jakie niesie ze sobą skutki ( także dla matki), poza nieodwracalną śmiercią dziecka (a nie robaczka, kijanki, zlepka komórek, embriona, zarodka, płodu itp.), a także co się z tymi dziećmi po zabójstwie dalej wyprawia, to aborcji nie byłoby wcale.
Jeśli kobieta nie ma warunków materialnych do wychowania dziecka, może się zrzec do niego wszelkich praw i zostawić dziecko w szpitalu. Na dzieci z wyjaśnioną sytuacją prawną czekają w dłuuugiej kolejce rodzice adopcyjni.
Do Domów dziecka i rodzin zastępczych trafiają dzieci z niewyjaśnioną sytuacją prawną.
mala dnia 14/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:38
piekne ale smutne ja nie wiem jak mozna zabic swoje dziecko przeciez ono jest najwiekszym szczesciem na tym swiecie czujesz jak rosnie pod twym serduszkiem jak kopie mozesz uslyszec jak serce bije jego niewinne i jak mozna tak normalnie zabic to szczescie tego aniolka ja tego nie rozumiem bo przeciez mozna dziecko oddac jak sie go nie chce nawet mozna to zrobic anonimowo najgorszym rozwiazaniem jest je zabic :(bo miec dziecko to nawspanialszy cud i najlepsze co cie moze w zyciu spotkac i serce sie raduje jak patrzysz na jego pierwszy usmiech slyszys pierwsze slowo widzisz pierwszy krok i widzis jak rosnie
piekne zycie z dziecmi jest piekne i kolorowe dlatego nie warto przerywac ciaz
marta dnia 15/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:39
wiecie co? nie ma az tak strasznego powodu zeby zabijac wlasne dziecko!!! trzeba bylo o tym wczesniej pomyslec a nie teraz je zabijac! ja sobie tego nie wyobrazam! NIGDY bym nie pozwolila skrzywdzic malej istotki rosnacej pod mym sercem. NIGDY!! bycie matko to jest najwiekszy cud! to jest piekne! a te wiersze sa piekne...
Daria dnia 17/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:40
Hej uwżam oczywiści ,że ABORCJA to najgorsze wyjści z tak trudnej sytułacji ale, gdy spotyka to nas samych wtedy wydaje nam sie ze nie ma lepszego rozwiązania. Jeśli nie będziemy mieli przy sobie nikogo myślącego trzeźwo o tym obawiam się, że większość kobiet zwłaszcza tych, które będą pod presją partnera usunie dziecko. To okrótne ale taka jest prawda:
Daria dnia 17/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:44
Jeszcze jedno pierwszy raz odwiedzilam tę stronę rok temu i ogromne wrażenie zrobił na mnie ten wiersz "aborcja oczami nie narodzonego dziecka". Jest on silnie naładowany uczuciami, za każdym razem gdy przeglądam tę stronę czytam go kilkakrotnie, a on zakreca łzę współczucia w moim oku. Pokazuje prawdę, która ogromnie boli
Daria dnia 17/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:47
Jesli mogłabym coś jeszcze dodać to tylko to, że powinny odwiedzić tę stronę kobiety oczekujące dziecka i myślące o aborcji wraz ze swoimi partnerami. Sądze że uczucia wywołane po przeczytani tych tak wyrażających okrótna prawdę wierszy zminłyby tok myślowy zainteresowanych!!!!!!!!!
Cezar dnia 19/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:49
ja czyli Cezary.dziwne eo dla mni wszytsko ale coz moge powiedziec. mysle ze no w sumie nie mysle bo chyba nigdy nie poprosilbym swojej dziewczyny a at takze niechcacy przypadkowej osoby o ta wlasnie a...... . to jeste jak dla mnie wielkie ZŁO
Pati dnia 19/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:50
shirly posluchaj...
to co zrobilas jest zle, bardzo zle.
ale jezeli faktycznie BÓG ci wybaczył to i ty sobe wybacz.
twoje dziecie jest tam szczesliwe, radosne.
i pewnie jak ty sie tam znajdziesz bedziesz sie z nim bawila , kochala i przytulala
Daria dnia 23/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:52
cześć dziwi mnie to że na tak poważny temat jest tak mało odpowiedzi na forum piszcie tu bo warto rozmawiać o tym to może pomóc nie jednej osobie więc prosze wyrażajcie swoje opinie. Sama chciałabym wiedzieć co na taki temat myslą inni
Paulinka dnia 25/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:54
Boże jak to przeczytałam t sie popłakałam boże przeciesz takie dzieci cierpią jak można zabijać jak można zabijać własne dziecko sądze że taką matke takiego ojca lekarza powinno ich spodkać takie cierpienie jak te biedne bezbronne dzieci! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
darunia 18 dnia 27/02/200
30 Wrzesień 2007, 21:56
aborcja jest straszna rzecza!sama chciałam sie poddac aborcji gdy dowiedziałam sie ze jestem w ciazy byłam wtedy w jakims 3 tyg.!zupełnie nie wiedziała co mam zrobic!ale na szczescie wszystko dobrze sie ułożyło i jestem dzisiaj już w 5 miesiacu ciazy i nigdy w zyciu juz nie poimyslała bym o tym 2 raz!a od tej decyzji powstrzymały mnie strony na ten temat a w szczególnosci zdjecia zabitych w ten sposób dzieci!weszłam dzisiaj na ta strone pierwszy raz a wiersz-aborcja oczami nienarodzonego dziecka-tak silnie mnie poruszył ze zaczełam płakac jak małe dziecko i nie mogłam sie uspokoic!i uwazam ze dziwczyny które chca poddac sie aborcji powinny tak jak ja najpierw obejrzec zdjecia a w szczególnosci przeczytac ten wiersz!
Agusia dnia 28/02/2007
30 Wrzesień 2007, 21:57
Jestem wstrząśnięta tym, co się robi z tymi dziećmi. Nikt nie ma prawa odbierać życia drugiemu człowiekowi. To jest zwykłe zabójstwo! Tyle się teraz mówi o kobietach, które powinny decydować same o WŁASNYM życiu, o tym, że maja prawo do robienia ze soba co tylko zechcą. Ale przecież zabijają dziecko- inną osobę! Do łóżka to każda ma odwagę pójść, ale ponieść konsekwencje tego jest juz trudniej. Rozumiem też, że niektórymi z tyck kobiet kieruje coś zupełnie innego: brak pieniędzy itd. Jednak nie można usprawiedliwiać tego. To się nie powinno nazywać aborcja, bo to za ładne słowo. To jest zwykłe ZABÓJSTWO!!!!
Ewa dnia 01/03/2007
30 Wrzesień 2007, 21:57
Czy ci lekarze nie mają serca ,nie zdają sobie sprawy z tego co robią a może poprostu dla nich każdy sposób na zarobienie pieniędzy jest dobry??Mam zaledwie14 lat i nie rozumiem tej niesprawiedliwości-DLACZEGO morderców dorosłych osób wsadza się do wiezienia a tych którzy na codzień dokonują morderstwa na nienarodzonych dzieciach uważa się za bezkarnych??jaka jest różnica między dorosłym a dzieckiem...dorosły może o tym powiedzieć-poskarżyć się a dziecko może tylko cicho łkać...
Patka dnia 01/03/2007
30 Wrzesień 2007, 21:59
Tworzę pracę na temat aborcji. To może konkurs szkolny, ale dla mnie najważniejsze jest jedno... Będę bronić życia dziecka!! Tego poczętego dziecka!! Miejcie nadzieję, że to dobrze pójdzie i że chociaż do kogoś coś dotrze.
DOROTA dnia 02/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:02
WSTRZASAJACE NIGDY W ZYCIU BYM CZEGOS PODOBNEGO NIEZROBILA JESTEM MATKA DWOJGA WSPANIALYCH DZIECI I UWAZAM ZE NIKT PROCZ BOGA NIEMA PRAWA ODBIERAC ZYCIA A DO TYCH KOBIET KTORE MAJA ZAMIAR TO ZROBIC APELUJE ZASTANOWCIE SIE 100 RAZY ZANIM TO ZROBICIE BO KIEDYS BEDZIECIE SIE SMAZYC W PIEKLE
Maleńka dnia 03/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:03
Zabijanie swego dzieciatka jest poprostu strasznym morderstwem nie chciala bym byc matka ktora kiedykolwiek zabialby swe maleństwo.Jestem PRZECIW aborcjii.
Natalka dnia 04/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:03
Po co oni robią dzieci, a potem je zabijają? nie rozumiem tego...
ja jestem PRZECIW aborcji, bo to takie malutkie jest, chciałoby zobaczyć to co my, ale niestety nie zobaczy
To jest okropne.! nigdy bym nie zgodziła się na aborcje własnego dzieciaka
kasia dnia 04/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:04
to wszystko jest okropne nigdy bym nie zabila własnego dziecka bo ono nie byloby niczemu winne!!! ABORCJA JEST MORDERSTWEM!!! jek można byc tak podłym zeby zabic własne dziecko...??? nie rozumiem tych co to robia!!!......... ale to przeciez nie jest wina tego maleńkiego dziecka !!!!!!!!
oliwia dnia 04/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:04
ja też pisałam w liceum referat o aborcji, która mnie koszmarnie bulwersowała...zawsze byłam wierząca i trzymałam się restrykcyjnych reguł moralnych.pewnego razu poznałam chłopaka, który wówczas wydał mi się ideałem-szarmancki, opiekuńczy, odpowiedzialny...był subtelny i miał poukładane w głowie.bardzo się starał w naszym związku i zawsze zapewniał o nieskończonej miłości do mnie.na pierwszym roku studiów zadeklarował nawet małżeństwo..stanowiliśmy bardzo spokojną parę-nie żadna tam brawura i awanturnictwo, im[prezy i używki.po prostu m jak miłość.rozmawialiśmy o dzieciach najczulej jak tylko potrafiliśmy....po dwóch latach związku nie dostałam miesiączki...jeden test, drugi, trzeci,za czwartym razem wynik był pozytywny.mała czerwona kreseczka zmieniła moje życie w piekło a miała dać tyle obiecanej mi radości.gdy mój chłopak zobaczył wynik, diametralnie się zmienił-od razu oświadczył, że nie jest gotowy na potomstwo, że nie ma zamiaru rzucać szkoły i iść do pracy,że jest za młody i ma jeszcze "kawał życia przed sobą".oliwy do ognia dodała rodzina-mama zawsze mi powtarzała, że nigdy nie zaakceptuje "benkarta" i że mam pokazać się rodzinie z jak najlepszej strony.zawsze musiałam być najlepsza, gonić ideał i w moim życiu w ogóle nie było miejsca na błąd.babcia twierdziła, że umrze jak jej zrobię taki wstyd...no i zrobiłam wstyd w oczach Boga i siebie samiej.w trzecim tygodniu chłopak zaaplikował mi tabletki wczesnoporonne!!!!płakałam jak bóbr i od samego początku byłam wszystkiego swiadoma.po 6ciu godzinach dostałam okres i wydawałoby się, że mam "problem z głowy".Ludzie,wiem,że najłatwiej jest mnie ocenić.słowa "wyrodna" i "bez serca" należą chyba do najłagodniejszych...poczułam się wtedy samotna, bez wsparcia, kompletnie zagubiona...to nie jest usprawiedliwienie tego morderstwa, ale ja po prostu myślałam , że nie mam na kogo liczyć, że nikt mi nie pomoż.najbliższa mi osoba zawiodła na całej lini,dosłownie koszmar.moje dzieciątko śni mi się czasami, ale bardzo pozytywnie.czas koszmarów, depresji, myśli i prób samobójczych już przeminął.o lękach i nieprzespanych nocach nie wspomnę.wyspowiadałam się po roku czasu od dokonania tej zbrodni i zmieniłam swoje życie.już nie sugeruję się opiniami innych.zamiast ratowania ambicji rodziny powinnam była wybrać dobro tego okruszka.kurde,nie wybaczę sobie tego. może to zabrzmi paradoksalnie, ale teraz jestem gorącą przeciwniczką dzieciobójstwa.nigdy nikomu tego nie doradzę.wyrzuty sumienia po prostu wykańczają.są czasem takie chwile, że sobie myślę o tym dzieciątku, które miałoby teraz 8 miesięcy.Mój Boże, wybacz...
Gustlik dnia 04/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:04
Moim zdaniem mamy bardzo dobrą ustawę antyaborcyjną i nie zezwólmy żadnym liberalnym euroalfonsom przy niej majstrować. Aborcja to zwykłe morderstwo niczym nie różniące się od wyrzucenia noworodka na śmietnik - skutek ten sam. Kara za taki czyn powinna być taka sama jak za poderżnięcie komuś gardła - i powinien ją ponieść zarówno lekarz jak i kobieta, która dopuściła się tego podłego czynu. Wiem co mówię - moja żona jest w 10 tygodniu ciąży - ta kruszyna w tym "wieku" już kształtem przypomina małego człowieczka, już ma serduszko, główkę, rączki, nóżki i większość narządów wewnętrznych, już porusza nóżkami i rączkami. Jak można taką kruszynkę uśmiercić? Tym bardziej, że są alternatywy - najpierw antykoncepcja, a jak już doszło do tego - to adopcja - jest wielu dobrych ludzi, którzy nie z własnej winy nie mogą mieć dziecka i chętnie przyjęliby je pod swój dach. Niech się feminazistki zastanowią, co robią.
MARLENKA dnia 05/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:05
czytając to aż sie popłakałam ehh jestem w podobnej sytuacji...;( mam 17 lat jestem skrzywdzoną kobietą.. zgwałcono mnie jestem w ciązy ale nie potrafie odrzucić tego dziecka chociaż jeszcze się nie narodziło to już je bardzo kocham.. tylko przez to moja przyszłość się wali ale jakoś dam radę mam rodziców..;(
kinia dnia 05/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:05
aborcja to morderstwo!!!!!!!!przeciez to jest oczywiste!jak mozna zabic swoje dziecko??Ile kobiet nie moze miec dzieci?nie rozumiem tego jak mozna skrzywdzic tak bezbranna istote!!!!!!!ja juz marze o dziecku mimo ze mam dopiero 18 lat!przeciez dziecko to cud!
zrozpaczona dnia 06/03/20
30 Wrzesień 2007, 22:06
mam 3,5 roczną córkę. jest okazem zdrowia, jest wesoła, mądra i jest całym moim życiem. zdecydowaliśmy z mężem że chcemy mieć drugie dziecko. i stało się. zaszłam w ciąże i w 13 tyg w badaniach wyszło wysokie ryzyko urodzenia dziecka z wadą genetyczną. każdy lekarz na wstępie rozmowy informuje mnie że do 22 tyg mogę usunąć tą ciąże. jestem w 18 tyg, wyraźnie czuję ruchy dziecka i na samą myśl o jego przyszłości serce mi pęka. nie dopuszczam do siebie takich myśki że mogłabym zabić tą cudowną oczekiwaną istotę. czekam na wynik amniopunkcji i przechodzę załamanie nerwowe. mój mąż mnie zaszokował bo stwierdził że nie chce takiego dziecka. różne myśli chodzą po głowie. jeśli mam zabić własme dziecko to ja też nie jestem godna żeby żyć. lekarze mówią że podczas porodu jak wystąpią jakieś komplikacje to nie będą ratować tego dziecka. ono żyje a ja już się czuję jak morderca bo nie mogę nic zrobić żeby mu pomóc.
Kamila dnia 06/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:06
To straszne ze ludzie tak po prostu zabijaja swoje dzieci.Aborcja to zadne wyjscie!!To tylko zwykłe MORDERSTWO i ucieczka przed odpowiedzialnościa tchórzliwych ludzi.Nic tego nie tłumaczy.Nie można zmieniać losu i przeznaczenia w tak okrutny sposób i pozwalac aby niewinne maluszki przez to cierpialy.Jak można wytłumaczyc rozrywanie małego ciałka dziecka,wyrywanie rączek,łamanie kręgosłupa czy miażdzenie małej głowki?To obrzydliwe i odrażające,czyni z ludzi potwory bez sumień!Z każdej sytuacji jest wyjście ale nie tak potworne.Sama jestem mama 2.5 letniego aniołka,też nie było mi łatwo(oboje bez pracy,2 lata do końca studiów,ale rodzina i przyjaciele bardzo nam pomogli.Nawet przez mysl nie przeszlo mi takie rozwiazanie.Obecność dziecka wynagradza wszystko!!Czasem warto wierzyc ze wszystko sie ułozy,że narodziny dziecka będą błogosławieństwem a nie czymś uciażliwym.Niektore kobiety przez lata maza o dziecko a nie moga go miec a inne ida na zabieg niczym do dentysty i tak po prostu sie go pozbywaja...To świetnie ze istnieja takie strony,może uda sie przez to zmienic czyjas decyzje...i uratować czyjeś cenne życie
Sandra dnia 06/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:07
Jestem zszokowana i poruszona artukulem jak i samym faktem istnienia aborcji.. jak mozna zabic wlasne dziecko??? niektorzy ludzie sa bez serca!! zastanawiam sie jak moze lekarz przeprowadzic tak drastyczny zabieg-zabic czyjes zycie-zycie nienarodzonego jeszcze dziecka!!?? czy lekarze nie maja poczucia winy ze wlasnie zabijaja takie malenstwo??? jak oni tak moga...!!??!!
Dziecko to cud i dlatego nigdy nie zgodzilabym sie na aborcje!! Uwielbiam male dzieci i wlasnie w najblizszych dniach zostane kolejny raz ciocia i juz jak dowiedzialam sie o samym fakcie ze siostra jest w ciazy cieszylam sie ogromnie!!!!!
uwielbiam male dzieci, lubie z nimi przebywac i dlatego nadal nie dociera do mnie jak mozna przyjsc na mysl zabicia dziecka nie narodzonego jeszce nawet????? i chyba nigdy tego nie zrozumie... takiego postepowania nie tlumaczy nawet najwyrazniejsze jakiekolwiek wytlumaczenie !!!!!!
pozdrawiam.
ela dnia 07/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:07
Wiecie kiedyś też myślalam, że aborcja jest czymś co w ogóle nie powinno istnieć. ale co ma zrobić dziewczyna, która nie ma tej drugiej polówki i rodziny? nadal się uczę, nie mam pracy i jestem w trzecim miesiącu ciąży. różne myśli chodzą mi po glowie. ale tak realnie patrząc na życie nawet gdybym chciala urodzić to kto da pracę ciężarnej? za co zaplacę czynsz, rachunki. naprawdę nie mam nikogo. wychowywalam się sama a mój chlopak gdy się dowiedzial, że będziemy mieli dzidziusia poszedl z kolegami na piwo i zginąl w wypadku samochodowym. i co teraz????????????? naprawdę nie mam innego wyjścia
admin dnia 07/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:12
Wyjscie zawsze istnieje. Nie poddawaj sie. Zawsze możesz dziecinę urodzić i oddać do adopcji. Tyle małżeństw czeka na własną dzidzię ale jedynie z wyjaśnioną do końca systuacją prawną.
AnnaE dnia 07/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:12
Posłuchaj mnie uważnie:
już teraz idź do księdza proboszcza w swojej parafii i powiedz mu o swojej sytuacji. Kk bardzo pomaga samotnym matkom nawet w gorszej sytuacji. Są na terenie całej Polski zorganizowane takie domy i naprawdę tam pomagają. W internecie też znajdziesz jakieś namiary. Pomogą ci do porodu, a potem aż do usamodzielnienia się. Nie bój się, ta dziecina będzie radością twojego życia i jedyną istotą po twoim ukochanym. No i jeszcze koniecznie o tym powiedz rodzicom ojca dziecka. Ty wiesz ile radości możesz im dać po takim nieszczęściu, jakie ich spotkało? Odwagi
robot
30 Wrzesień 2007, 22:16
AnnaE dnia 07/03/2007
Nie wiem skąd jesteś, ale wkleję tu kilka adresów i telefonów. Z pewnością są inne osoby potrzebujące także pomocy :
Kto pomoże kobiecie, która postanowi urodzić? Adresy ośrodków pomocowych i poradnik znajdziesz na stronie internetowej
www.codalej.pl lub
www.wiara.plTelefony pomocowe
Bielsko-Biała / Żywiec
Telefon Ośrodka Wspierania Rodziny
033 814 88 66,
pn.-pt. 10.00-17.00
Bielsko-Biała / Żywiec
Telefon zaufania dla kobiet w ciąży
033 819 12 04,
pn.-pt. 9.00-13.00,
śr. 9.00-17.00
Częstochowa
Telefon zaufania Poradni Życia Rodzinnego
034 377 72 48, cały tydz.
9.00-13.00 i 15.00-17.00
Legnica
Telefon dla kobiet
076 724 41 18,
pn.-sob. 9.00-20.00
Ostrowiec Świętokrzyski
Telefon dla samotnych matek
041 265 37 60, 6.00-22.00
Stargard Szczeciński
Telefon dla samotnych matek
091 561 24 71,
pn.-sob. 9.00-20.00
Warszawa
Telefon zaufania "Pomoc matce r11; życie dziecku"
022 619 63 95,
pn.-pt. 10.00-18.00
Zajrzyj na te polecane przez nas strony koniecznie. Tam znajdziesz pomoc, której szukasz. To dziecię odmieni nareszcie twoje życie. Już nie jesteś sama i samotna. Nareszcie masz kogoś, kto cię będzie kochał zupełnie bezgranicznie i bezinteresownie. :*
K. dnia 08/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:17
Jesli czyta to osoba ktora chce zabic swoje dziecko to prosze Cie nie rob tego !!! Moje malenstwo mialoby teraz pol roczku, ale zyje tylko w moich myslach i sercu ;( ja sama nie zyje - ze nie mam duszy, jestem zerem... JESTEM NIKIM! pamietam wszystko tak dokladnie. Pamietam ta lampe ktora oslepiala moje oczy, pamietam kazdy slowo wspolmordercy mojego Malenstwa...pamietam gdy anastezjolog wklula do mojej reki narkoze... odliczala... czulam ze zasypiam - JUZ NIC NIE MOGLAM ZROBIC - NICZEGO COFNAC - BYLAM TAM ... TO CO USLYSZALAM WTEDY PO RAZ OSTATNI BYLO 'CZTERY' . Pamietam gdy mnie wybudzili- lekarz nawet nie pamietal nawet mojego imienia bo zwrocil sie do mnie inaczej, zapytal jak sie czuje... i oznajmil ze gdybym mu sie powiedziala o mojej wadzie serca sam nie dal by rady - wpadlam w bezdech... Teraz jem, oddycham, mowie ale nie ZYJE . Wiecie... dzis przysnilo mi sie moje Malenstwo... czesto mi sie sni... mialam je w ramionach... tak bardzo chcialabym cofnac czas... albo znalezc sie z moim Malenstwem gdziekolwiek teraz jest, jednak wiem ze nawet gdy umre Bog nie da morderczyni byc wsrod dobrych, niewinnych ludzi!! ZAWSZE BEDZIESZ W MOIM SERCU KOCHANIE - ZAWSZE BEDE CIE KOCHALA! ZAWSZE! WYBACZ MI PROSZE...
Anioł nocy dnia 08/03/200
30 Wrzesień 2007, 22:18
POTRZEBUJE POMOCY!!! Moja siostara chce usunąć ciąże, nie moge jej na to pozwolić nie wiem co robić ona jest zdecydowana-poprosiłam ją o oddanie dziecka mi,że je wychowam i że już je kocham,ale ona nie chce maleństwa wcale ...jestem załamana nie wiem co mam robić, boję się.. mam koszmary -śni mi się małe dziecko całe w krwi już od 5 dni pod żąd...Prosze o pomoc.Błagam...
AnnaE dnia 09/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:18
Ale nie poddawaj się. Możesz wydrukować ten wiersz i powiesić jej nad łóżkem, w łazience i w kuchni. Możesz zdobyć zdjęcia dziecka w okresie życia płodowego i także porozwieszać w zasięgu wzroku siostry. Możesz zdobyć figurkę maleńkiego dziecka poddawanego aborcji. Wejdź z google pod adres
pro-life
poczytaj i daj siostrze do poczytania.
A przede wszystkim kochaj i rozmawiaj z siostrą.
Ona jest teraz w szoku po uzyskaniu tej informacji. Jeszcze trochę i do niej dotrze. Nie ustawaj .
W dzisiejszym Naszym Dzienniku są podane numery telefonów pomocowych. Warto w to się zaopatrzyć.
Jeżeli oczekujesz narodzin dziecka,
ale jesteś w trudnej sytuacji, boisz się o przyszłość, potrzebujesz wysłuchania lub pomocy, zadzwoń:
Telefon nadziei
0800 112 800
(bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00,
pozostałe dni - całą dobę)
Jasnogórski Telefon Zaufania
034 365 22 55
(w godz. 20.00-24.00)
AnnaE dnia 09/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:19
Daj siostrze do przeczytania jeszcze tą relację lekarza. I przytulaj ją, choćby na siłę. Jest bezradna. A te jej wykrzykiwania, to wołanie o pomoc.
W marcowym numerze Rycerza Niepokalanej umieszczono wśród wielu świadectw także relację doktora Stojana Adasevića pt. "Zabiłem człowieka".
Ten ginekolog, jak sam oświadcza, dokonywał nawet po 35 aborcji dziennie. Przez długi czas myślał, że usuwa z organizmu matki tkankę ciążową. Zdanie zmienił dokonując dziewiątej z kolei aborcji narzeczonej jego kuzyna.
Otworzył macicę, rozerwał łożysko, by wody płodowe wyciekły i wszedł z kleszczami aborcyjnymi do wnętrza.
Chwycił coś nimi, trochę zmełł, wyciągnął na zewnątrz i rzucił na serwetkę. Zobaczył rękę...
Ręka upadła w pobliżu jodu w taki sposób, że nerw zetknął się z jodem. "Mój Boże, ręka sama się rusza!" - krzyknął.
Znów wszedł z kleszczami do wnętrza, coś miażdżył. "Byle tylko nogi nie wyciągnąć" - pomyślał. Wyciągnął nogę!
Usłyszał za swoimi plecami jakiś huk, przestraszył się i wypuścił nogę. Zrobiła ona w powietrzu salto i upadła obok ręki. Zobaczył, jak ręka i noga same się ruszały.
Znów jednak wprowadził instrument do macicy i miażdżył wszystko, co jeszcze było w środku. "Teraz to mi tylko serca brakuje do kompletu" - pomyślał. Kiedy był pewien, że zmiażdżył już wszystko, co było w środku, wyciągnął kleszcze.Zobaczył jakąś masę myśląc, że to jakieś okruchy kości. Położył to na serwetkę. Ujrzał ludzkie serce, które jeszcze biło.
"Myślałem, że zwariuję. Serce pulsowało coraz wolniej, aż w końcu zamarło. Nikt poza mną na własne oczy nie mógł przekonać się bardziej, że zabiłem człowieka."
(źródło: RN,3/2007)
Aneta dnia 10/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:23
piękny wierszyk (ten pierwszy) naprawdę wzruszający... nie rozumie jak ludzie decydują się na aborcje... rozmawialiśmy o tym ostatnio na religi ksiądz nam pokazał kilka zdjęć tych małych dzieciątęk... tak skrzywdzonych przez los.... nie rozumiem..., tych dzieci nie powinno spotkać taki okrutny los... one nawet świata na oczy nie widziały...a umarły
DARIA 16 dnia 11/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:23
Weszłam na tę stronę gdyz ostatnio na lekcji biologii opowiadała nam o aborcji nie wyobrażałam sobie że to takie straszne dopuki koleżanka nie wysłał mi zdjęć tych biednych nie mogacych ni zrobić dzieciątek wiersz ABORCJA-OCZMI NIENARODZONEDO DZIECKA bardzo mnie wzruzył kiedyś widziałam także film na religii o aborcji to był straszny widok lekarz który wykonywła tą aborcję robił to pierwszy raz .... pierwszy i ostatni.......nie mówił, że pózniej dręczyły go myśli i sam widziła to dzieciątko..............takie to smutne, że ludzie się na to godzą
ANUSIA dnia 12/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:23
ABORCJA TO COS OKROPNEGO
LUDZIE KTÓRZY DOPUSZCZAJA SIĘ ABORCJI,CZYLI ZWYCZAJNEGO MoRdErStWa , SA BEZ SERCA(BEZ UCZUC)JAK ONI WOGÓLE POTRAFIA ZASYPIAC Z MYSLA O TYM ZE SA MoRdErCaMI!!! STRASZNE...
MAM 16 LAT I CIESZE SIE ZE ZYJE!!!! MOI RODZICE MNIE KOCHAJA, JA ICH TEZ! KAZDY MA PRAWO DO ZYCIA,SZKODA ZE NIEKTÓRZY TEGO NIE WIEDZA. TO TAKIE SMUTNE....
ona dnia 12/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:24
komus kto nie byl w takiej sytuacji jest latwo mowic...ja urodzilam pierwsze dziecko gdy mialam 19 lat...moje zycie zmienilo sie o 180 stopni...koniec imprez zabaw...rozumialam to gdy moja corka miala 5 miesiecy dowiedzialam sie ze jestem znow w ciazy...facet pracowal ja siedzialam w domu...mieszzkalismy smai nie bylo nam latwo...nikt nam nie pomagla tu jedno male dziecko...a za chwile mialo byc drugie..zalamalam sie...nie moglam sobie z tym poradzic...zabilam je...i patrzac na swoja corke ktora teraz ma 2 latka ciesze sie ze mam ja...kocham ja calym moim serduszkiem niestety dzieci juz nie moge miec po tamtej bolesnej aborcji...
nati dnia 12/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:24
niewiem jak można zabić własne dziecko. Ciekawe czy te kobiety potrafiły by zabić swoje dziecko po jego narodzinach czy też by go nie kochały?:|:|:|:|:|:|:|
Sylwia dnia 12/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:25
Nie mozna zabijac tej nie winnej istotki to malenstwo chce kochac i byc kochanym dajcie im szanse jak nie chcecie oddajcie ale nie zabijajcie....
ellla188 dnia 13/03/2007
30 Wrzesień 2007, 22:25
ostatnio nalekcji religi ksiadz puscil nam film o aborcji na poczatku chcialam go calego obejrzec bo chcialam wiedziec jak to wyglada ale jak sie domyslacie nie dalam rady go ogladac do konca.Polowa klasy oposcila sale chlopacy niby twrdziele ale tez nie patrzeli to chyba o czyms swiadczy tak sobie pomyslalam ze to jest nie ludzkie w sumie.jak ten lekarz moze to robic przeciez to okropny.PRZED OBEJRZENIEM TEGO FILMU MYSLALAM ZE ABORCJA TO NORMALNA RZECZ ZE JESLI BYM KIEDYS(nie daj Boze)BYLA W TAKIEJ SYTUACJI JAK NIEKTORE KOBIETY TO BYM MOGLA ZGODZIC SIE NA ABORCJE ALE JAK ZOBACZYLAM JAK TEN ZABIEG WYGLADA TO TERAZ STANOWCZO MOWIE NIE I NIEGDY TEGO NIE ZMNIENIE!! I WY TEZ POMYSLCIE NAD TYM!!!
ona dnia 01/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:27
Abocja??? A może wystrczy morderstwo...inaczej nazwać tego nie potrafię...jeżeli ktoś ma odwage i decyduje się zabić swoje nienarodzone dziecko to jest potworem...tacy boją się odpowiedzilności i brak im odwagii ale żeby się decydować na seks to im już odwagi nie potrzeba??? ludzie mają wsio bździo w głowach nie potrafią zrozumieć, że takie malutkie nienarodzone dziecko ma prawo do życia...normalnego życia
szczęśliwa MAMA!!!
30 Wrzesień 2007, 22:28
moj syneczek ma teraz 7miesięcy,czytalam to wszystko ze łzami w oczach!niepotrafie zrozumieć takich kobiet które mają odwage ZABIĆ SWOJE(PODKREŚLAM SWOJE)DZIECKO!!!takie maleństwo czuje,czuje wszystko!DLA MNIE BYŁO NAJPIĘKNIEJSZE JAK USŁYSZAŁAM Z MĘŻEM BICIE SERDUSZKA TO BYŁO WSPANIALE...PAMIĘTAM KAŻDY DZIEŃ KAZDA DATE GDY BYLIŚMY NA USG...W 18TYGODNIU PIERWSZY RAZ POCZULAM JAK SIE RUSZA,TO BYŁO CUDOWNE.JAK SIĘ KĄPAŁAM W WANNIE TO BAWILISMY SIE JA PUKALAM W BRZUSZEK A MOJ KUBUS TEZ!POROD MIALAM STRASZNY 32GODZ.NIEMOGLAM URODZIC BYL ZLE ULOZONY I WYCIAGALI GO KLESZCZAMI I PROSIŁAM BOGA ABY BYL CALY I ZDROWY.I JEST!!!TO PIEKNE UCZUCIE,GDY DALI MI MOJE MALENSTWO TAKIE CIEPLUTKIE I WSPANIALE,ZAPOMNIALAM O BOLU,RADOWALIŚMY SIE Z NARODZIN!!!TERAZ JUZ RACZKUJE,MA OSIEM ZĄBKÓW I MÓWI TATA!JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI!!!KUBUSIU KOCHAM CIĘ!
Ewa dnia 10/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:28
Zacznę od tego , że w ciąże zaszłam w wieku 15 lat.Zostałam brutalnie zgwałcona przez kolegę mojego brata. Gdy moja mama dowiedziała się o ciąży zaciągneła mnie do znajomego lekarza i umówiła mnie na zabieg. Zjawiłam się tam dwa tygodnie później. Pamiętam dokładnie jak leżałam a w oczy raziła mnie ogromna lampa. Pamiętam,że zadzwonił telefon i lekarz musiał na chwilę wyjść. Leżałam tam i czekałam. nagle nad moją głową ujrzałam twarz kobiety ubranej w biały fartuch. Kobieta popatrzyła na mnie i powiedziałam -Czu ty naprawdę chcesz zabić Sarę?-spytała. Poczułam jak przeszywa mnie lodowaty dreszcz, bo niby skąd ta kobieta mogła wiedzieć jak chciałam nazwać swoje dzieci? Nieznajoma znikneła, a ja wstałam i uciekłam. Dziś jestem mamą ślicznej dziewczynki i mieszkam, w domu samotnej matki.Pewnie domyślacie się ja się nazywa!
Chcę wam jeszcze tylko powiedzieć,że wróciłam kilka razy do tej kliniki i nigdy nie spotkałam tej pielęgniarki, co więcej pracują tam tylko dwie pielęgniarki i dobrze je znam. Dziś wiem już,że to był mój anioł stróż i pragnę by każda kobieta, która zamierza zabić swe dziecko sotkała na swej drodze swojego stróża.
Pozatym mam jedno pytanie. Dlaczego lekarz, który chciał zabić mi dziecko powiedział, że zostanie mi usunięty zarodek? Dopiero szczerość pytania tej kobiety uświadomiło mi co to jest aborcja!!!!
Mam też dobrą nowinę. Wczoraj była u nas babcia.Jwst zachwycona swoją wnuczką. Chyba wracam do domu?
AnnaE dnia 10/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:29
Niech Wam Bóg błogosławi.
Kawka dnia 12/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:31
Aborcja w ostatnich dniach wywołuje sensacje...Rozumiem każdą dziewczynę kobietę...Też nigdy bym nie usunęła dziecka...Na innej stronce oglądałam fotki z aborcji jest to straszne...Ale nie pomyślałyście że może urodzić sie chore...Jestem pewna że żadna z was nie chciałaby urodzić niepełnosprawne dziecko...Myślę że w takich przypadkach aborcja powinna być...
ewaaaa dnia 14/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:31
jejku jakie to smutne;(normalnie aż się płakać chce...nie wiem jak można zabić takie malutkie dzieciątko;(ehh...
Dżosefina dnia 14/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:31
Boże takich to od razu to pierdla! Zarówno rodziców jak i lekarzy! Morderstwo nie jest uzasadnieniem gwałtu! Wystarczy urodzić i oddać do domu dziecka a nie zabijac!
Magda i Bartek dnia 15/04
30 Wrzesień 2007, 22:32
Te słowa są naprawde piękne i trafiają prosto do ludzkiego serca. Momentami można uronic gorzkie łzy
magda dnia 17/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:32
Wy jestescie nienormalni. Kobieta powinna mieć wybór! Aborcja musi byc dostepna w 3 przypadkach!! Któres z was napisało ze ludzie którzy nie moga miec dzieci stoja w kolejklach po adopcje! To skad tyle domow dziecka co?? Skad ta bieda! A skoro jestescie przeciw aborcji to pomyslcie nad edukacja seksualna w szkolach! Moze jak by ludzi uswiadomic jak sie zabezpieczac to aborcja nie była by potrzebna! Lepiej zapobiegac niz leczyć!
AnnaE dnia 17/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:33
I właśnie o to chodzi.
Pełen dostęp do rzetelnej informacji. Edukacja nie tylko seksualna. Seksualność jest tylko częścią bardzo złożonej sfery człowieka związanej z jego płciowością.
Seks i samo unikanie ciąży, to nie wszystko. Człowiek nie jest urządzeniem, do obsługi którego wystarczy instrukcja. Zapobiegać nieprzemyślanemu zapłodnieniu - TAK. Ale co leczyć? Aborcja nie jest metodą leczenia. Ciąża nie jest chorobą.
Miłość i odpowiedzialność - tego także należy nauczać.
Informuję uprzejmie: tak, do adopcji dziecka są długie kolejki. Domy Dziecka są pełne dzieci z nieunormowaną sytuacją prawną. Dlatego tak ważne jest, aby rodzice czy krewni dziecka tam przebywającego (o ile to nieuniknione) dopełnili wszelkich formalności.
Dzieci w Domach Dziecka znajdują się z przeróżnych powodów. Najczęściej posiadają przynajmniej jednego rodzica, który nie chce zrzec się praw rodzicielskich do niego, a taka sytuacja uniemożliwia adopcję. Dzieci pozostają pod opieką państwa, a rodzica widzą okazjonalnie.
ewcia dnia 17/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:33
jeśli byłabym w ciąży nawet w młodym wieku nigdy bym nie usunęła tej małej istotki która później będzie najważniejszą osobą w moim życiu. Matki które usuwają swoje maleńkie nie narodzone jeszcze dziecko sa bez serca, niestety taka jest prawda.
DAJMY PRZEŻYĆ TYM CUDNYM MALEŃSTWOM CHYBA ŻE KTOŚ CHCE ZOBCAZYC SWOJE DZIECKO W KOSZU!!!!
Wiolka dnia 18/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:34
weszłam na ta stronke ponieważ teraz na religi duzo o tym mówimy... a po za tym moja przyjaciółka zaszła w ciąże i chciała usunąc dziecko....ale poważnie z nią o tym porozmawiałam...i dłąm rade ale nie tylko dzieki mnie ta malutka istotka bedzie żyć...bedę ją kochac razem z moja przyjaciółką....ale bedzie ono zyło dzieki wam...dzieki waszymm komentarzom i tekstom piosenek i wierszy... ciesze się ze nie wszyscy są tacy oschli na te sprawy... częśc mojej klasy m,nie przeraza uważają ze można je zabijać;/ ale ja tak nei uwązam i nie zmienie zdania!!! dziekuje wam;* modle sie za wszystkie dzieci które odeszły z tego świata zanim zdażyły się urodzić... i mam nadzeije ze tam będą szczęsliwe.... :* kocham was malutkie aniołki;*
dorotka dnia 18/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:34
:(:(:(:(:(:( nie rozumiem skąd biora sie matki ktore bez wachania decyduja sie na aborcje jesli nie chca dziecka to niech je urodza i oddadza do adopcji a nie wrzucaja je do smieci przeciez to moga byc bardzo inteligentne osoby ktore moga zmienic ten chory swiat moga wynalezc leki na rozne schozenia a te debilki od tak zabijaja JE
Anka dnia 18/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:35
Mam 14 lat i dla niektorych pewnie moje zdanie sie nie bedzie liczyc. Ale jak to czytalam to sie popłakałam....Matka mu zycie daje i masakrycznie odbiera..
hania dnia 19/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:35
Witajcie,ja tez jestem w ciąży i także chciałam uaunąc lecz moje sumienie na to nie pozwolilo,obejrzałam jak wyglada aborcja,to jest coś strasznego i przyznam,że gdybym sama była lekzrzem nie potrafilabym zbić nienarodzonego dziecka.Mam 37 lat,stosowałam atykoncepcję i pomimo to zaszłam w ciążę,mam 3 dzieci,dwóch chłopaków i dziewczynkę,o ile można nazwać tak 15letnią córkę.Dzieci cieszą się,miałam robiona aminopunkcję i wiem,że teraz znów będę miała chlopca.Widocznie Bóg tak chciał,ponieważ sam lekarz stewierdził,że takie przypadki zdarzaja się,a brałam tabletki antykoncepcyjne od 15 lat.Jednak usunąć ciąże jest to coś okropnego,przecież te dzieci są wyrywane po kawałku i to bez znieczulenia,a jest to mała istotka która ma czuje ból.Poród mam wyznaczony na 06.09,trzymajcie za mnie kciuki,pozdrawiam wszystkich.
AnnaE dnia 19/04/2007
30 Wrzesień 2007, 22:36
Trzymamy
Ja w Twoim wieku urodziłam dziewczynkę. Starsi chłopcy bardzo mi pomagali. Zobaczysz, jaka to różnica być dojrzałą matką. Dziecko całkiem lepiej się chowa, a mama jest supermamą. Rosnąc wśród dorosłych dziecko umysłowo doskonale się rozwija. Takie poważne teksty w ustach kilkuletniej dziewczynki nie raz nas rozbawiły. W szkole w sposób zauważalny ma większy zasób wiedzy od swoich rówieśników, mimo tego, że urodziła się 23.XII. W stosunku do mnie jest czuła i troskliwa. Czy mogłam o czymś więcej marzyć?
Pozdrawiam serdecznie. Bóg Wam wynagrodzi.
Strona
1 z
6 •
1,
2,
3,
4,
5,
6